Od razu do rzeczy : w rodzinie nikt na raka nie umarł. Ok, prababcia i brat dziadka coś mieli, ale nie umarli na raka. Rak dopadł ich w późnych latach życia, mimo tego go pokonali.
Ostatnio zrobiłem profilaktyczne badania hormonalne i.. beta HCG wyszło podwyższone (2,9 przy normie do 2,0).
Badania będę powtarzał na dniach (dodatkowo zrobię badania na inne markery).
Dodam, że podczas badania byłem lekko przeziębiony.
USG jąder + manualne badanie u androloga nic nie wykryło (poza drobnym - 1,5mm - zwłoknieniem na lewym jądrze).
Więc.. z jednej strony nic nie ma, ale to bHCG podwyższone..
Co o tym myślicie?
Błąd laboratoryjny, wczesne stadium?
Pozdr!

