marcin90 napisał(a):Jestem w domu, po zabiegu. W poniedziałek o 12:00 miałem zabieg orchidektomii. Wszystko poszło sprawnie. Znieczulenie podpajęczynówkowe, od pasa w dół. Praktycznie bezbolesne, bo najpierw znieczulają skórę, a potem ładują właściwe znieczulenie. Gorzej, jak znieczulenie puszcza. O 23 pielęgniarka powiedziała, że jak się nie wysikam do północy, to będzie cewnik. Jakoś się wygramoliłem i odlałem. Tego dnia nie wyobrażałem sobie, że jutro mogę wyjść.
7.11, pon (+23d) - czuję się zdecydowanie lepiej (chociaż nadal boli) i dostaję wypis ze szpitala. Dostałem skierowanie na TK na cito, (ale w tym szpitalu na listopad nie ma już terminów), do poradni onkologicznej i tyle. Za 7-10 dni mam iść gdzieś do urologa zdjąć szwy, za 2 tygodnie dzwonić czy są wyniki badań histopatologicznych, oprócz tego zrobić markery przed wizytą z urologiem/onkologiem.
Jutro będę dzwonił do miejsc, gdzie robią TK z pytaniem o terminy. Podobno dają coś na przeczyszczenie przed TK. Na razie ciężko mi sobie wyobrazić siedzenie dłużej na toalecie, ale jak trzeba to jakoś się ogarnie.
Pamiętaj o oznaczaniu markerów 5, 10, 15 dni po.
vader777 napisał(a):Przed TK musisz dużo pić(2L na 2 godz.przed zaczynasz pić co 20-30 minut szklaneczkę) by pęcherz moczowy był dobrze widoczny, z opróżnianiem się to pierwsze słyszę ale może taka moda.
Spróbuj może na Ceglaną 35 w Katowicach mają tam dobry sprzęt i chyba normalne terminy możesz zapytać się jeszcze o badanie PET ja tam miałem,dostajesz pierwiastek promieniotwórczy dożylnie też pijesz i normalnie jak TK z tym że obraz wychwyci zmiany SUV(poczytaj sobie o tym badaniu jest cholernie drogie dlatego rzadko je polecają zwłaszcza na NFZ).Pozdrawiam i zdrówka,ja też po wnętrostwie całkowitym prawego jądra a 8 miesięcy temu wycięte jedyne na razie aktywna obserwacja,żyć trzeba dalej i pozytywne myślenie to 80% sukcesu.
Na TK dieta lekkostrawna 2 dni + dużo espumisanu albo spumax bo gaz na TK i RTG zasłania
Mi też kazali pić wodę aby pęcherz nie "zgniótł się" (w sumie to worek) i nie zasłonił niczego oraz sam dał się zbadać (są nowotwory pęcherza z komórek nabłonkowych przecież czyli wyścielających ten worek). Na PET musi skierować go onkolog.