przez romi » 11 Mar 2020, 20:42
Niestety każde leczenie niezależnie od choroby jest obarczone ryzykiem. W nowotworach dodatkowo jeszcze może nastąpić nawrót choroby i żadne leczenie nie daje pewności, że to nie nastąpi. Przypadek majkela nie należy traktować jako błąd, bo zostały zachowane wszystkie procedury, natomiast jak to często u nas bywa, pacjent być może nie został należycie poinformowany o wszystkich możliwościach i w związku z tym zawierzył wiedzy i doświadczeniu lekarzy. Stres związany z chorobą nowotworową jest duży i każdy chciałby, żeby jak najszybciej "pozbyć się problemu" i tak to pewnie zadziałało w przypadku majkela. Czy bez radioterapii byłaby wznowa czy nie nie ma sensu tego rozpatrywać i w tym zgadzam się z majkelem.
Nie ma, mimo pozornych podobieństw takich samych/podobnych przypadków i każdy należy rozpatrywać indywidualnie, dlatego tak ważne jest doświadczenie lekarza i świadomość pacjenta. Twoje zaangażowanie benny2001 w zdobywanie wszelkich informacji na temat swojej choroby jest godne uznania, bo nie wszyscy w takiej sytuacji chcą się dodatkowo obciążać taką wiedzą.
Śp dr Grzegorz Świątoniowski kiedyś przyznał się, że z dwojga złego woli pacjenta nadleczyć niż niedoleczyć.
Pozdrawiam