Hej, ja zakończyłem właśnie 1 bep i powiem Ci ze zależy od szpitala.
Leczyłem się u dr Sarosieka w Warszawie.
Tam jest szpital Luxmedu. Kosmos. Sale miałem 2 osobowa, jakwhotelu, jedzienie fajne, 3 normalne posiłki a nie jak w polskim szpitalu....woda tez była itp, na dole jakby ktoś chciał byl bar ze wszystkim.
Pisze, bo jak większość tutaj rozważa wybranie ośrodka a ja z Krk pojechałem do WarsZawy i był to strzal w dziesiątkę zarówno po względem wiedzy dr jak i obsługi i pomocy od izby przyjęć do wypisów. Po prostu przepaść pomiędzy tymi dziadami w krakowskim Szpitalu ’ Rydygiera. Ogółem niech ich tam wszystkich szlak Trafi skorwysy*********.
A dr S. jest którego mi tu polecono jest spoko. Również polecam.
Co Cie czeka na 1Bep.
Dzisn pierwsZy. Myślisz co tu oni narzekają. Wlewają Ci kilka godzin od plukanek, przez środki na rzyganie, aż po chemię. No i jesz normalnie. Wszystko na luzie.
Kolejny dzień to samo. Tylko ze pod koniec ja już miałem niesmak w gębie. Straciłem smak. Albo co gorsze czułem jakby metal w gebie. W 3 dzień zaczęło mi wszystko śmierdzieć. Pani która przyniosła śniadanie pachniała olejkiem różanym na który miałem wręcz radar. Zaczęły mi śmierdzieć moje kosmetyki. Pod koniec dnia nie mogłem znieść zapachu swoich kosmetyków na sobie. Płyn do mycia śmierdział, ale dezodorant zaczął mi się wydawać zajebisty mimo ze wcześniej był neutralny. Z jedzenia czułem tylko słodycze i ostre. Reszta jak papką. Kolejny dzień na zgodnie. Czwartek i piątek prawie nie pamietam za dokładnie. Spałem po 16 godzin. Problem z poceniem się i zjazdami. Nadmienie zw dzieki lekarstwom które przepisał mi dr nie rzygałem ani razu na całym 1BEP. Na dwóch dolewkach tez ok. Po chemii w domu pierwszy tydzień osłabienia. Dość mocnego. Im później tym lepiej. Narazie żyje bo mnie koronawirus nie dopadł

Co weź ze sobą:
- dużo więcej koszulek i boxerek bo jak się będziesz pocił jak ja to w pewnym komencie nie będziesz miał jak wyprać bo siły zabraknie, a nikt Ci nie dowiezie.
- wodę weź koniecznie. Zazwyczaj nie ma na oddziałach. W drugi dzień wypiłem 6 litrów wody. Zaleca się zwby pic min 2 dziennie od pn do pt ale miałem takie pragnienie ze piłem i lalem nonstop.
-weź coś na smaki (czekoladę, jakieś batony, banany, ogórki kiszone, słoiczek z cwikla -oddałbym za to serki złotych w tygodniu w którym leżałem na oddziale). Ja zamówiłem sobie w pewnym momencie KFC bo tak mi się chciało ostrego a jedzenie mimo ze dobre mi nie smakowało.
-coca cola - jak zjesz i dostaniesz leki to się nie zrzygasz, ale ciężko na żołądku. Fajnie jest mieć z 2 l coli. Tam gdzie byłem była lodówka wiec zimna cola powodowała ze zgaga która miałem i spowodowany chemia efekt pełnego żołądka fajnie została zniwelowana.
-toaleta - zaparcia - coś pdzejebanego. Zapytaj dr o to co mogą Ci dać bo może się przydać.
- pantofle ręczniki szlafrok - wiadomka.
-żel pod prysznic i szampon. No ty może być tak ze będzie Ci przeszkadzać wszystko. Ja kupiłem sobie taki niby bez zapachowy w aptece ale tez śmierdział
- chustki do wycierania na mokro.