Strona 1 z 2
COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
17 Mar 2020, 19:39 przez QuitSmile
Hej,
z racji że przebyłem 2xBEP rok temu z wiadomych powodow, chciałbym zapytać w moim imieniu i zapewne większości osób tutaj wprost. (O ile jest osoba kompetentna aby odpowiedzieć na to pytanie)
- Czy po chemioterapi mamy osłabioną odporność i czy jesteśmy w tej większej grupie ryzyka jeśli chodzi o koronawirusa?
- Czy w razie choroby i niewydolności płuc, informować lekarzy o przebytym leczeniu, przed podaniem tlenu czy podpięciu do respiratora?
W żadnym artykule na żadnym forum nie mogę znaleźć rzetelnych informacji na ten temat...
Pozdrawiam wszystkich, i zdrówka życzę!
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
17 Mar 2020, 22:45 przez Grrr34
Informować Lekarza zawsze warto o takim leczeniu, ja miałem 3 razy Bep... Z tym że Bleomecyna moze powodować wloknienie płuc więc potencjalnie osoby po takim leczeniu mogą być w grupie ryzyka.... Aczkolwiek to z pewnością zależy tez od indywidualnej
Kondycji fizycznej danej osoby a także od układu immunologicznego danej osoby, biorąc pod uwagę że osoby chorujace na nowotwory zarodkowe, są to zazwyczaj osoby mlode w sile wieku,, a więc możliwości organizmu tez są większe niż u osób starszych, które mają przewlekłe choroby współistniejące.....
Wiec chyba najrozsądniej jest nie bagatelizowac problemu, ale tez daleki jestem od tego aby szerzyc panike i zyc w strachu przed tym wirusem
sam chętnie bym się dowiedział co na to jakieś badania lub literatura
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
17 Mar 2020, 23:24 przez jedrus2020
No dobrze a co w takim przypadku, gdy chemioterapie skończyłem niedawno (1,5 miesiąca temu). Jakie badania mogę sobie zrobić żeby sprawdzić sobie moją odporność. Morfologie mam w porządku (wartości wprawdzie w dolnych przedziałach ale mieszczą się w wartościach referencyjnych). Gdzieś czytałem, że organizm "uczy" się odporności do 12 roku życia. Czy jeżeli na wskutek chemioterapii straciłem na jakiś czas odporność to ta jakby wyuczona przez organizm powróci do normalnego stanu.
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
17 Mar 2020, 23:28 przez romi
Badań zapewne nie było z wiadomych przyczyn. Wszelkie inne badania które są publikowane, nie są moim zdaniem wystarczająco dobrze udokumentowane ze względu na zbyt krótki okres czasu na takie badania.
Uważać na siebie warto niezależnie od tego czy było się chorym czy nie. W zasadzie każdy po przebytej chemioterapii BEP powinien sobie zrobić badanie spirometryczne, co oczywiście nie świadczy o ewentualnym późniejszym włóknieniu płuc, ale jeśli nie ma wyraźnych objawów zmniejszonej wydolności, to myślę, że nie ma powodów do niepokoju.
Pisząc to myślę o osobach które chemioterapię przeszły kilka lat temu i uznani są za zdrowych, bo wszyscy którzy są leczeni w chwili obecnej, lub niedawno zakończyli leczenie mają zmniejszoną odporność i szczególnie powinni w obecnym czasie być czuli na wszelkie zagrożenia, nie tylko koronawirusa.
Lekarza należy zawsze informować o przebytych chorobach i przyjmowanych lekach, bo może to mieć wpływ na zalecone postępowanie, dlatego to chyba jest sprawa bezdyskusyjna.
Pozdrawiam
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
18 Mar 2020, 13:32 przez Niemen
Pisząc to myślę o osobach które chemioterapię przeszły kilka lat temu i uznani są za zdrowych, bo wszyscy którzy są leczeni w chwili obecnej, lub niedawno zakończyli leczenie mają zmniejszoną odporność i szczególnie powinni w obecnym czasie być czuli na wszelkie zagrożenia, nie tylko koronawirusa.
Co to znaczy "niedawno"? Pytam bo wokół słysze, że "ty to uwazaj na siebie bo po chemii masz obnizona oporność". A jestem rok po zakonczeniu 3xBEP i przez ten czas ani razu nie zachorowałem, a przed chemią 2 razy w roku angina to był standard. Żona i roczne dziecko przez ten czas cały czas chorowali a ja nic, więc wychodzę z założenia, że odporność mam lepsza niż przed chemią.
Jasne uważam na siebie jak tylko mogę, tylko tutaj chciałbym jakiegos medycznego potwierdzenia - jak dlugo organizm regeneruje się po zakonczonej chemioterapii?
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
18 Mar 2020, 14:10 przez Niemen
Drążąc internet natknąłem się na taki fragment:
Wysoki testosteron = niska odporność
Tymczasem badacze ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanford powiązali wysoki poziom testosteronu u mężczyzn z obniżoną odpowiedzią układu odpornościowego na szczepionkę przeciw grypie. Badacze zauważyli, że mężczyźni z większą ilością krążącego we krwi testosteronu w następstwie immunizacji odnieśli mniej korzyści – wytworzyli mniej ochronnych przeciwciał – niż mężczyźni z niższym poziomem hormonu czy kobiety.
Generalnie, kobiety wykazywały silniejszą odpowiedź immunologiczną na szczepionkę niż mężczyźni. Jednak w przypadku uczestników ze stosunkowo niskim poziomem testosteronu, odnotowano zbliżone rezultaty.
Wychodzi na to, że z jednym jądrem mamy lepsza odporność niż z dwoma!

Żródło:
https://natemat.pl/zdrowie/88055,kiedy- ... mezczyznie
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
18 Mar 2020, 19:01 przez romi
Niemen napisał(a):Co to znaczy "niedawno"? Pytam bo wokół słysze, że "ty to uwazaj na siebie bo po chemii masz obnizona oporność". A jestem rok po zakonczeniu 3xBEP i przez ten czas ani razu nie zachorowałem, a przed chemią 2 razy w roku angina to był standard. Żona i roczne dziecko przez ten czas cały czas chorowali a ja nic, więc wychodzę z założenia, że odporność mam lepsza niż przed chemią.
Jasne uważam na siebie jak tylko mogę, tylko tutaj chciałbym jakiegos medycznego potwierdzenia - jak dlugo organizm regeneruje się po zakonczonej chemioterapii?
Regeneracja organizmu to sprawa indywidualna, sama normalizacja krwi może trwać nawet pół roku, a odbudowa odporności jeszcze dłużej.
A`propos tego co napisałeś, również zauważyłem, że mój syn po chemii jakby rzadziej choruje, a jeśli, to szybciej dochodzi do siebie, ale nie musi być to reguła w każdym przypadku. Może to kwestia wieku. Po roku od chemioterapii wszystko powinno się unormować.
Pozdrawiam
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
18 Mar 2020, 20:26 przez miszcz
Najgorsze z tym wirusem jest to, że tak naprawdę nic nie wiadomo - co jest prawdą, a co dezinformacją, czego się spodziewać, nie jest także łatwo o test. Jestem przerażony patrząc na liczbę ofiar śmiertelnych we Włoszech i informacje o powikłaniach typu zwłóknienie płuc. Jeśli chodzi o mnie, to odporność wróciła dopiero około 1,5 roku po chemioterapii - wcześniej nawet po zabiegach typu wyrwanie zęba łapałem anginę. Obecnie choruję znacznie rzadziej niż przed chemioterapią, przebieg chorób, powiedziałbym, że jest krótszy. Nie wiem, na ile to wpływ niskiego poziomu testosteronu, a na ile lepszego odżywiania i dbania o zdrowie.
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
18 Mar 2020, 22:21 przez Grrr34
W Stosunku do Koronowirusa wytworzyły się dwa obozy jeden jak większość krajów Europy aby maksymalnie ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa zamykając wszystko dookola, a drugi ze jak Holandia,, Wielka Brytania ze w krótszym lub dłuższym czasie większość populacji będzie miała infekcję związanego z tym wirusem... Wiec nie ma co sie tak izolować... Poniewaz układ immuologiczny w większości przypadków adoptuje się do nowych patogenów... I zaczyna wytwarzać przeciwciała przeciwko nim... A co za tym idzie przy kolejnej infekcji uruchamia odpowiednie procedury aby szybciej i bardziej skutecznie z nimi walczyc
Trzeba uważać na osoby starsze które ze wgledu na wiek i choroby współistniejące są bardziej narażone na powikłania
Na tematach Włochów raczej nie ma co patrzeć, poniewaz społeczeństwo tam jest dużo bardziej zaawansowane wiekowo, służba zdrowia tez nie jest na wysokim poziomie, a także społeczeństwo włoskie nie jest zdyscyplinowane dlatego to wszystko na wpływ na śmiertelność ok 6%
W Niemczech natomiast śmiertelność jest mniejsza niż 0,2%
Patrzac na sprawę W skali Makro, co roku na całym świecie z powodu grypy i jej powikłań umiera między 290 a 550 tys osob
Z powodu Koronawirusa zmarło ok 9 tys osob na ta chwile, czyli ok 2,5% rocznej umieralności z powodu grypy jakby wziasc średnia 400tys rocznie
Takze na logike to co robią obecnie przywódcy Państw to jest chec ograniczenia ilości zakażeń w krótkim odstępie czasu, aby szpitale miały szanse pomoc jak największej liczbie osób... Dlatego trzeba to maksymalnie rozłożyc w czasie aby przerobowo było to udzwigniecia
A czy Ktoś kto był leczony chemioterapia jest w grupie zwiększonego ryzyka? Bardzo ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, ale moim zdaniem jezeli parametry krwi są wporzadku i nie ma się obniżonej wydolności oddechowej, to raczej nie
Re: COVID-19 a grupa zwiększonego ryzyka.

Wysłany:
19 Mar 2020, 17:59 przez Kylo
Uważać na siebie warto niezależnie od tego czy było się chorym czy nie. W zasadzie każdy po przebytej chemioterapii BEP powinien sobie zrobić badanie spirometryczne
Niestety nigdzie wcześniej nie trafiłem na to info i takie badanie robiłem ostatnio ze 2-3 lata temu, a w dzieciństwie przechodziłem przez astmę - przez ten fakt teraz nieco bardziej się przejmuję i staram się uważać, a nie bardzo mam teraz możliwość wykonania spirometrii, gdyż odwołują je ze względu na zagrożenie epidemiologiczne.
Odczuwam jednak u siebie pewne wydolnościowe problemy - czy to możliwe, że są one jednak związane ze stosunkowo krótkim czasem od zakończenia cyklu 1xBEP (ok 3,5 msc)? Ile czasu Wam mniej więcej zajmowało od zakończenia leczenia do subiektywnego odczucia odzyskania pełnej lub prawie pełnej "kondycji"?