nie wiem, od czego zacząć, więc może zacznę od pewnej ilości trochę suchych faktów.
Ok tygodnia temu wyczułem zgrubienie na prawym jądrze- od razu umówiłem USG na pierwszy wolny termin, tj. 31.08.
W wyniku badania USG- lewe jądro prawidłowe, nadjądrza i kanały pachwinowe prawidłowe, nie stwierdza się nadmiernej ilości płynu między osłonkami.
W dolnej części prawego jądra zmiana 15 x 12 mm lita o niejednorodnym miąższu z niewielką przestrzenią płynu w opcji angio wzmożone unaczynienie.
Ponadto w miąższu liczne hypoechogenne ogniska do 4 mm.
Oczywiście informacja, żeby pilnie udać się do Urologa.
Na jutro mam umówionego Urologa- oczywiście prywatnie, bo na NFZ to jakiś dramat, w jednym miejscu dostałem info, że najszybciej wizyta (po poinformowaniu, że raczej jest to pilny przypadek) na 21 października, w innych także bez rewelacji.
Generalnie mam jedno podstawowe pytanie: Co robić?
Wiadomo, wizyta u Urologa, pewnie markery krwi, potem (jeśli będą wskazania) operacja wycięcia- ale generalnie brakuje mi choćby podstawowej wizji tego, co będzie dalej.
Np. czy potrzebna będzie chemia, w ogóle czy dostane jakieś skierowanie na operację, może ktoś ma jakieś porady co ze sobą zrobić w momencie takiego pierwszego zetknięcia się z wizją choroby, bo czuję się jak dziecko we mgle.
Czytałem co prawda historie tutaj, też jakieś artykuły, ale nie znalazłem jak na razie nic, co by mi dało choćby zarys odpowiedzi.
Może jest jakieś FAQ?
Z góry dziękuję za każdą pomoc, będzie nieoceniona. Jak ktoś chciałby pogadać np. telefonicznie i choćby dać znać jak to u niego wyglądało to też bardzo chętnie.
Postaram się dawać znaki życia
Trzymajcie się chłopaki!