Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm
Cześć! Poczytałem Wasze historie, pora na moją. Wszystko w trakcie. Jeszcze przed zabiegiem i ostateczną diagnozą.
Mam na imię Marcin, lat 33, rocznik 90. W dzieciństwie miałem wnętrostwo obu jąder. Zoperowane. Spora niesymetria: lewe jądro zdecydowanie większe i "wiszące", a prawe mniejsze i tak w połowie w worku, a połowie brzuchu (zależy m.in. od temperatury). Mam 2 dzieci, mieszkam we Wrocławiu.
14.10, sob - pierwsze objawy, wyczułem że prawe jądro jest twarde, niebolesne. Myślałem, że przejdzie
16.10, pon. (+2d) - nie przeszło, umówiłem się do urologa
20.10, pt (+6d) - wizyta przez Luxmed u urologa dr. Krzysztof Żychowicz. Badanie organoleptyczne, spytałem, czy jest to "bardzo niepokojące", odpowiedział, że "nie", ale dał skierowanie na USG. Gdzieś od tego momentu zacząłem odczuwać ucisk.
23.10, pon (+9d) - usg, "jądro prawe z dobrze ukrwioną zmianą 1,65x2,12cm". USG robione przez dr Waldemara Bonczar, urologa, ale skierowania nie wypisał, mam się zgłosić z powrotem do Żychowicza.
23.10, pon (+9d) - po południu, więc ciężko się gdziekolwiek dodzwonić, ale w dyżurce pielęgniarek oddziału urologiczno-onkologicznego w szpitalu im. Marciniaka, Wrocław odebrała w porządku kobieta i powiedziała, że mam dzwonić rano do sekretariatu, ale na bank będzie skierowanie potrzebne. Nie była w stanie powiedzieć nic na temat terminów zabiegów. To ustala lekarz.
23.10, pon (+9d) - nie czekałem na Żuchowicza (terminy miał na piątek), umówiłem się na konsultacje online przez znanylekarz. Trafiło na fajnego urologa z Suwałk. Opisał co i jak (praktycznie na pewnot to nowotwór i trzeba usunąć, rozważyć mrożenie nasienia, zbadać markery i testosteron). Twierdził, że skierowanie nic nie da i trzeba iść na SOR, ale poprosiłem i wypisał e-skierowanie.
24.10, wt (+10d) - markery "w normie": LDH 180 (0-250) | beta-HCG 0,7 (0-2) | AFP 3,2 (0-5). Zrobiłem też morfologię (w normie) i testosteron (z ciekawości czy po orchidektomii coś się będzie zmieniało)
24.10, wt (+10d) - 8:30 dodzwoniłem się do sekretariatu . Mam przyjść kolejnego dnia o 8:30 na kwalifikację. Koniecznie ze skierowaniem. Tutaj również brak informacji o możliwych terminach. To ustala lekarz.
25.10, śr (+11d) - 8:30 kwalifikacja w szpitalu, dr Michał Wróbel, bardzo w porządku. Zrobił USG. Planowany termin zabiegu za 12 dni. Pytałem, czy da się szybciej, ale nic z tego, gdyby coś się zwolniło, to będą dzwonić. Ocenił, że markery w normie, ale to jeszcze nic nie wyklucza. Czuję tak jakby ucisk, uczucie jakby ktoś mnie uderzył w jaja 5 minut temu.
5.11, niedz (+22d) - przyjęcia do szpitala
6.11, pon (+23d) - 12:00 - zabieg orchidektomii. Wszystko poszło sprawnie. Znieczulenie podpajęczynówkowe, od pasa w dół. Praktycznie bezbolesne, bo najpierw znieczulają skórę, a potem ładują właściwe znieczulenie. Gorzej jak znieczulenie puszcza. O 23 pielęgniarka powiedziała, że jak się nie wysikam do północy, to będzie cewnik. Jakoś się wygramoliłem i odlałem. Tego dnia nie wyobrażałem sobie, że jutro mogę wyjść
7.11, wt (+23d) - czuję się zdecydowanie lepiej (chociaż nadal boli) i dostaję wypis ze szpitala. Dostałem skierowanie na TK na cito, (ale w tym szpitalu na listopad nie ma już terminów), do poradni onkologicznej i tyle. Za 7-10 dni mam iść gdzieś do urologa zdjąć szwy, za 2 tygodnie dzwonić czy są wyniki badań histopatologicznych, oprócz tego zrobić markery przed wizytą z urologiem/onkologiem.
8.11, śr (+24d) - boli, ale ketanol pomaga. Umówiłem telefonicznie (22 441 11 11) TK w Affidea na piątek (za 2 dni). Umówiłem też wizytę u urologa dr Arnolda Karbowkiego (pracuje w szpitalu Marciniaka, był akurat na dyrzuże jak tam byłem). Prywatnie EMC, 310 zł, w SkyTowerze na zdjęcie szwów i konsultację.
10.11, pt (+26d) - planowane TK
14.11, wt (+30d) - planowane zdjęcie szwów
c.d.n.
Zastanawiam się, co mogłem zrobić lepiej, żeby szybciej ogarnąć temat:
- lepiej byłoby iść od razu do lekarza z usg i dostać skierowanie, a nie takie skakanie z miejsca na miejsce
- ciekawe czy gdybym poszedł prywatnie do jakiegoś lekarza pracującego na oddziale urlogoii, czy udałoby się umówić zabieg wcześniej. Może udałoby się pominąć etap kwalifikacji. Tylko że patrzyłem i nie bardzo mieli terminy.
Jeśli ustawienia forum pozwolą, to będę edytował post.
Mam na imię Marcin, lat 33, rocznik 90. W dzieciństwie miałem wnętrostwo obu jąder. Zoperowane. Spora niesymetria: lewe jądro zdecydowanie większe i "wiszące", a prawe mniejsze i tak w połowie w worku, a połowie brzuchu (zależy m.in. od temperatury). Mam 2 dzieci, mieszkam we Wrocławiu.
14.10, sob - pierwsze objawy, wyczułem że prawe jądro jest twarde, niebolesne. Myślałem, że przejdzie
16.10, pon. (+2d) - nie przeszło, umówiłem się do urologa
20.10, pt (+6d) - wizyta przez Luxmed u urologa dr. Krzysztof Żychowicz. Badanie organoleptyczne, spytałem, czy jest to "bardzo niepokojące", odpowiedział, że "nie", ale dał skierowanie na USG. Gdzieś od tego momentu zacząłem odczuwać ucisk.
23.10, pon (+9d) - usg, "jądro prawe z dobrze ukrwioną zmianą 1,65x2,12cm". USG robione przez dr Waldemara Bonczar, urologa, ale skierowania nie wypisał, mam się zgłosić z powrotem do Żychowicza.
23.10, pon (+9d) - po południu, więc ciężko się gdziekolwiek dodzwonić, ale w dyżurce pielęgniarek oddziału urologiczno-onkologicznego w szpitalu im. Marciniaka, Wrocław odebrała w porządku kobieta i powiedziała, że mam dzwonić rano do sekretariatu, ale na bank będzie skierowanie potrzebne. Nie była w stanie powiedzieć nic na temat terminów zabiegów. To ustala lekarz.
23.10, pon (+9d) - nie czekałem na Żuchowicza (terminy miał na piątek), umówiłem się na konsultacje online przez znanylekarz. Trafiło na fajnego urologa z Suwałk. Opisał co i jak (praktycznie na pewnot to nowotwór i trzeba usunąć, rozważyć mrożenie nasienia, zbadać markery i testosteron). Twierdził, że skierowanie nic nie da i trzeba iść na SOR, ale poprosiłem i wypisał e-skierowanie.
24.10, wt (+10d) - markery "w normie": LDH 180 (0-250) | beta-HCG 0,7 (0-2) | AFP 3,2 (0-5). Zrobiłem też morfologię (w normie) i testosteron (z ciekawości czy po orchidektomii coś się będzie zmieniało)
24.10, wt (+10d) - 8:30 dodzwoniłem się do sekretariatu . Mam przyjść kolejnego dnia o 8:30 na kwalifikację. Koniecznie ze skierowaniem. Tutaj również brak informacji o możliwych terminach. To ustala lekarz.
25.10, śr (+11d) - 8:30 kwalifikacja w szpitalu, dr Michał Wróbel, bardzo w porządku. Zrobił USG. Planowany termin zabiegu za 12 dni. Pytałem, czy da się szybciej, ale nic z tego, gdyby coś się zwolniło, to będą dzwonić. Ocenił, że markery w normie, ale to jeszcze nic nie wyklucza. Czuję tak jakby ucisk, uczucie jakby ktoś mnie uderzył w jaja 5 minut temu.
5.11, niedz (+22d) - przyjęcia do szpitala
6.11, pon (+23d) - 12:00 - zabieg orchidektomii. Wszystko poszło sprawnie. Znieczulenie podpajęczynówkowe, od pasa w dół. Praktycznie bezbolesne, bo najpierw znieczulają skórę, a potem ładują właściwe znieczulenie. Gorzej jak znieczulenie puszcza. O 23 pielęgniarka powiedziała, że jak się nie wysikam do północy, to będzie cewnik. Jakoś się wygramoliłem i odlałem. Tego dnia nie wyobrażałem sobie, że jutro mogę wyjść
7.11, wt (+23d) - czuję się zdecydowanie lepiej (chociaż nadal boli) i dostaję wypis ze szpitala. Dostałem skierowanie na TK na cito, (ale w tym szpitalu na listopad nie ma już terminów), do poradni onkologicznej i tyle. Za 7-10 dni mam iść gdzieś do urologa zdjąć szwy, za 2 tygodnie dzwonić czy są wyniki badań histopatologicznych, oprócz tego zrobić markery przed wizytą z urologiem/onkologiem.
8.11, śr (+24d) - boli, ale ketanol pomaga. Umówiłem telefonicznie (22 441 11 11) TK w Affidea na piątek (za 2 dni). Umówiłem też wizytę u urologa dr Arnolda Karbowkiego (pracuje w szpitalu Marciniaka, był akurat na dyrzuże jak tam byłem). Prywatnie EMC, 310 zł, w SkyTowerze na zdjęcie szwów i konsultację.
10.11, pt (+26d) - planowane TK
14.11, wt (+30d) - planowane zdjęcie szwów
c.d.n.
Zastanawiam się, co mogłem zrobić lepiej, żeby szybciej ogarnąć temat:
- lepiej byłoby iść od razu do lekarza z usg i dostać skierowanie, a nie takie skakanie z miejsca na miejsce
- ciekawe czy gdybym poszedł prywatnie do jakiegoś lekarza pracującego na oddziale urlogoii, czy udałoby się umówić zabieg wcześniej. Może udałoby się pominąć etap kwalifikacji. Tylko że patrzyłem i nie bardzo mieli terminy.
Jeśli ustawienia forum pozwolą, to będę edytował post.