Strona 1 z 2

Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 26 Paź 2023, 20:42
przez marcin90
Cześć! Poczytałem Wasze historie, pora na moją. Wszystko w trakcie. Jeszcze przed zabiegiem i ostateczną diagnozą.

Mam na imię Marcin, lat 33, rocznik 90. W dzieciństwie miałem wnętrostwo obu jąder. Zoperowane. Spora niesymetria: lewe jądro zdecydowanie większe i "wiszące", a prawe mniejsze i tak w połowie w worku, a połowie brzuchu (zależy m.in. od temperatury). Mam 2 dzieci, mieszkam we Wrocławiu.

14.10, sob - pierwsze objawy, wyczułem że prawe jądro jest twarde, niebolesne. Myślałem, że przejdzie
16.10, pon. (+2d) - nie przeszło, umówiłem się do urologa
20.10, pt (+6d) - wizyta przez Luxmed u urologa dr. Krzysztof Żychowicz. Badanie organoleptyczne, spytałem, czy jest to "bardzo niepokojące", odpowiedział, że "nie", ale dał skierowanie na USG. Gdzieś od tego momentu zacząłem odczuwać ucisk.
23.10, pon (+9d) - usg, "jądro prawe z dobrze ukrwioną zmianą 1,65x2,12cm". USG robione przez dr Waldemara Bonczar, urologa, ale skierowania nie wypisał, mam się zgłosić z powrotem do Żychowicza.
23.10, pon (+9d) - po południu, więc ciężko się gdziekolwiek dodzwonić, ale w dyżurce pielęgniarek oddziału urologiczno-onkologicznego w szpitalu im. Marciniaka, Wrocław odebrała w porządku kobieta i powiedziała, że mam dzwonić rano do sekretariatu, ale na bank będzie skierowanie potrzebne. Nie była w stanie powiedzieć nic na temat terminów zabiegów. To ustala lekarz.
23.10, pon (+9d) - nie czekałem na Żuchowicza (terminy miał na piątek), umówiłem się na konsultacje online przez znanylekarz. Trafiło na fajnego urologa z Suwałk. Opisał co i jak (praktycznie na pewnot to nowotwór i trzeba usunąć, rozważyć mrożenie nasienia, zbadać markery i testosteron). Twierdził, że skierowanie nic nie da i trzeba iść na SOR, ale poprosiłem i wypisał e-skierowanie.
24.10, wt (+10d) - markery "w normie": LDH 180 (0-250) | beta-HCG 0,7 (0-2) | AFP 3,2 (0-5). Zrobiłem też morfologię (w normie) i testosteron (z ciekawości czy po orchidektomii coś się będzie zmieniało)
24.10, wt (+10d) - 8:30 dodzwoniłem się do sekretariatu . Mam przyjść kolejnego dnia o 8:30 na kwalifikację. Koniecznie ze skierowaniem. Tutaj również brak informacji o możliwych terminach. To ustala lekarz.
25.10, śr (+11d) - 8:30 kwalifikacja w szpitalu, dr Michał Wróbel, bardzo w porządku. Zrobił USG. Planowany termin zabiegu za 12 dni. Pytałem, czy da się szybciej, ale nic z tego, gdyby coś się zwolniło, to będą dzwonić. Ocenił, że markery w normie, ale to jeszcze nic nie wyklucza. Czuję tak jakby ucisk, uczucie jakby ktoś mnie uderzył w jaja 5 minut temu.
5.11, niedz (+22d) - przyjęcia do szpitala
6.11, pon (+23d) - 12:00 - zabieg orchidektomii. Wszystko poszło sprawnie. Znieczulenie podpajęczynówkowe, od pasa w dół. Praktycznie bezbolesne, bo najpierw znieczulają skórę, a potem ładują właściwe znieczulenie. Gorzej jak znieczulenie puszcza. O 23 pielęgniarka powiedziała, że jak się nie wysikam do północy, to będzie cewnik. Jakoś się wygramoliłem i odlałem. Tego dnia nie wyobrażałem sobie, że jutro mogę wyjść
7.11, wt (+23d) - czuję się zdecydowanie lepiej (chociaż nadal boli) i dostaję wypis ze szpitala. Dostałem skierowanie na TK na cito, (ale w tym szpitalu na listopad nie ma już terminów), do poradni onkologicznej i tyle. Za 7-10 dni mam iść gdzieś do urologa zdjąć szwy, za 2 tygodnie dzwonić czy są wyniki badań histopatologicznych, oprócz tego zrobić markery przed wizytą z urologiem/onkologiem.
8.11, śr (+24d) - boli, ale ketanol pomaga. Umówiłem telefonicznie (22 441 11 11) TK w Affidea na piątek (za 2 dni). Umówiłem też wizytę u urologa dr Arnolda Karbowkiego (pracuje w szpitalu Marciniaka, był akurat na dyrzuże jak tam byłem). Prywatnie EMC, 310 zł, w SkyTowerze na zdjęcie szwów i konsultację.
10.11, pt (+26d) - planowane TK
14.11, wt (+30d) - planowane zdjęcie szwów

c.d.n.

Zastanawiam się, co mogłem zrobić lepiej, żeby szybciej ogarnąć temat:
- lepiej byłoby iść od razu do lekarza z usg i dostać skierowanie, a nie takie skakanie z miejsca na miejsce
- ciekawe czy gdybym poszedł prywatnie do jakiegoś lekarza pracującego na oddziale urlogoii, czy udałoby się umówić zabieg wcześniej. Może udałoby się pominąć etap kwalifikacji. Tylko że patrzyłem i nie bardzo mieli terminy.

Jeśli ustawienia forum pozwolą, to będę edytował post.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 26 Paź 2023, 22:00
przez Enzo
Moim zdaniem prywatna wizyta u urologa pracującego również w szpitalu na urologii to najszybsza droga. Przynajmniej ja tak zrobiłem i było szybko. Nie wiem jednak czy kwestia kilku dni ma tak duże znaczenie, może ktoś inny się wypowie. Najważniejsze że się zgłosiłeś.

Fajnie że będziesz znał testosteron przed operacją dla porównania, ja nie miałem tego badania.

Póki co nic nie wiadomo bez badań histo-pat. oraz TK ale nieduży rozmiar guza oraz markery w normie mogą dawać nadzieję że nie ma przerzutów ale nawet gdyby były to jest bardzo dużo przypadków na forum ludzi którzy sobie z tym poradzili. Narazie czeka Cię operacja więc możesz się zastanowić czy wolisz znieczulenie miejscowe czy narkozę.
Ja po usg też zacząłem bardziej czuć ból w okolicy guza mimo że wcześniej go ledwo wyczuwałem, to chyba efekt głowy i świadomości z czym mamy doczynienia i że niedługo stracimy jądro.
Jesteś ten sam rocznik co ja, ja zachorowałem rok temu.
Życzę szczęścia w nieszczęściu i pozytywnych informacji z badań :)

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 26 Paź 2023, 23:09
przez miszcz
Robisz wszystko dobrze. Możesz spróbować zadzwonić do szpitalu Urovita w Chorzowie, ale jeśli to nie jest jakieś szczególnie agresywne utkanie, dwa tygodnie nie powinny zrobić wielkiej różnicy.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 29 Paź 2023, 00:52
przez Viss
U jakiego urologa z Suwałk miałeś wizytę online,obstawiam dwóch?Jestem z Suwałk i tam miałem orchidektomię dlatego jestem ciekawy.Sam miałem wizytę u urologa w innym mieście ale przyjmował lekarz z mojego miasta i w ciągu 5 dni załatwił mi zabieg.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 29 Paź 2023, 19:26
przez marcin90
U jakiego urologa z Suwałk miałeś wizytę online,obstawiam dwóch?Jestem z Suwałk i tam miałem orchidektomię dlatego jestem ciekawy.Sam miałem wizytę u urologa w innym mieście ale przyjmował lekarz z mojego miasta i w ciągu 5 dni załatwił mi zabieg.

Paweł Wołyniec
https://www.znanylekarz.pl/pawel-wolyni ... wy/suwalki

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 29 Paź 2023, 22:18
przez adamus09
DiLO masz? Może z nią w innych szpitalach będzie szybciej.

Kolega wyżej pisał o Chorzowie, na śląsku jest też "były" Medholding w Katowicach, specjalistyczny szpital urologiczny (teraz to chyba Grupa MAZOVIA / NZOZ Szpital Mazovia - było przejęcie końcem czerwca). Ja miałem zabieg w 8 dni od kwalifikacji.

Być może to czysty nasieniak skoro jest 2cm a nie daje markerów.. Ale poczekaj na TK i h-p.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 01 Lis 2023, 20:22
przez jerzy
Parę dni czekania do operacji nie mają żadnego znaczenia moim zdaniem. Guz nie jest duży i markery są w normie. Polecam znieczulenie w kręgosłup i poprosić anestezjologa żeby cie wyłączył dożylnie (przespać cały proces). Unikniesz stresu pod czas operacji i znieczulenia ogólnego.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 07 Lis 2023, 21:13
przez marcin90
Jestem w domu, po zabiegu. W poniedziałek o 12:00 miałem zabieg orchidektomii. Wszystko poszło sprawnie. Znieczulenie podpajęczynówkowe, od pasa w dół. Praktycznie bezbolesne, bo najpierw znieczulają skórę, a potem ładują właściwe znieczulenie. Gorzej, jak znieczulenie puszcza. O 23 pielęgniarka powiedziała, że jak się nie wysikam do północy, to będzie cewnik. Jakoś się wygramoliłem i odlałem. Tego dnia nie wyobrażałem sobie, że jutro mogę wyjść.

7.11, pon (+23d) - czuję się zdecydowanie lepiej (chociaż nadal boli) i dostaję wypis ze szpitala. Dostałem skierowanie na TK na cito, (ale w tym szpitalu na listopad nie ma już terminów), do poradni onkologicznej i tyle. Za 7-10 dni mam iść gdzieś do urologa zdjąć szwy, za 2 tygodnie dzwonić czy są wyniki badań histopatologicznych, oprócz tego zrobić markery przed wizytą z urologiem/onkologiem.

Jutro będę dzwonił do miejsc, gdzie robią TK z pytaniem o terminy. Podobno dają coś na przeczyszczenie przed TK. Na razie ciężko mi sobie wyobrazić siedzenie dłużej na toalecie, ale jak trzeba to jakoś się ogarnie.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 08 Lis 2023, 15:18
przez vader777
Przed TK musisz dużo pić(2L na 2 godz.przed zaczynasz pić co 20-30 minut szklaneczkę) by pęcherz moczowy był dobrze widoczny, z opróżnianiem się to pierwsze słyszę ale może taka moda.
Spróbuj może na Ceglaną 35 w Katowicach mają tam dobry sprzęt i chyba normalne terminy możesz zapytać się jeszcze o badanie PET ja tam miałem,dostajesz pierwiastek promieniotwórczy dożylnie też pijesz i normalnie jak TK z tym że obraz wychwyci zmiany SUV(poczytaj sobie o tym badaniu jest cholernie drogie dlatego rzadko je polecają zwłaszcza na NFZ).Pozdrawiam i zdrówka,ja też po wnętrostwie całkowitym prawego jądra a 8 miesięcy temu wycięte jedyne na razie aktywna obserwacja,żyć trzeba dalej i pozytywne myślenie to 80% sukcesu.

Re: Marcin, 33 lata, Wrocław, guz 2cm

PostWysłany: 08 Lis 2023, 16:04
przez miszcz
Niektórzy lekarze zalecają Fortrans przed TK. Ja ani nie stosuję Fortransu, ani nie piję wody z kontrastem, bo mnie po niej od razu czyści. Pęcherz i tak zawsze mam pusty. W diagnozie przerzutów raka jąder nie ma to znaczenia, bo przerzuty występują w innych miejscach.