Tuż przed Bożym Narodzeniem , zobaczyłem zmianę w lewym jądrze , powiedziałem żonie na co ona natychmiast znalazła lekarza , który stwierdził nowotwór jądra i natychmiastowe usunięcie . I tak w ciągu tygodnia od wizyty byłem już oo operacji w domu . Mam już zrobione wszystkie potrzebne badania markery przed operacja były w normie LDH było nieco podwyższone norma do 240 ja miałem 316 po operacji mam 160, reszta markerów dalej w normie . TK jamy brzusznej i płuc wykazała ze wszędzie jest czysto , HISTOPATOLOGIA - pT1 . Nie odnotowano inwazji naczyń , guz nie nacieka osłonki białkowej jądra i nie dochodzi do osłonki białawej . Torbielowaty rozpadający się guz 2,2 X1,6, częściowo biało-pstry . Mi:W obrębie jądra poza guzem widoczne jest ognisko wewnątrzrzprzewodowej niepłaskie komórek zarodkowych
Mi : GUZ JĄDRA z rozległą martwicą o utkanie odpowiadającemu rakowi embrionalnemu
po konsylium lekarze zaproponowali 1 cykl chemii , ale czytałem , że minimum w standardzie są 2 cykle
I teraz moje pytanie czy ten 1 cykl wystarczy ? oczywiście bardzo bym chciał żeby tak było ,
Mam 5 dni mieć jednym cięgiem i później przez 3 tygodnie raz tygodniu na zastrzyk. Nie ukrywam , ze bardzo ucieszyłem się na taka możliwość , tylko czy jest większe ryzyko nawrotu po 1 cyklu ?
Macie jakieś rady dla mnie ? Czy konsultować się z innym lekarzem ?
Będę wdzięczny za każdą wskazówkę i radę.