Witam, ja 12 maja zaczynam 3 cykl, i z mojego niewielkiego doświadczenia mogę powiedzieć że najważniejsze to coś czym zająć czas i głowę, laptop książka co kolwiek bo czasnsie strasznie ciągnie, i pozytywne myślenie, ja się bardzo nastawiłem na to że chemia to mój sprzymierzeńca i razem będziemy niszczyć to dziadostwo, i skoro jest moim sprzymierzeńcem to żadne skutki uboczne mnie nie dosięgną. I jak narazie tak jest, poza 2 dniami zmęczenia po powrocie z szpitala, nie dzieje się narazie nic. Normalnie funkcjonuje, remontuję mieszkanie, nic się nie zmieniło, bardzo bałem się 3 skutków, że będę miał problemy z jamą ustną, piszczenie w uszach, i mrowienia, narazie nie dzieje się totalnie nic, poza tym że szybciej się meczę i strasznie pocę. Wydaje mi się że głowa to 60% tego jak przechodzisz Chemię

Życzę Powodzenia i Trzymam kciuki
