Mój mąż miał usunięte jądro i wysłane wszystko do badania histopatologicznego. Dzisiaj zadzwoniłam do szpitala i poinformowano mnie, że zaleceniem jest Tomografia jamy brzusznej i miednicy i rejestracja w poradni onkologicznej. O samym wyniku nie mogli udzielić informacji przez tel. więc czekamy na nie ponieważ wyślą pocztą.
Moje pytanie brzmi czy TK jest normą po wycięciu? Czy tylko zalecają jej wykonanie w ciężkich przypadkach? Dodam że mąż miał przed i po operacji wykonane badanie markerów nowotworowych i one wyszły w normie nie przekraczały skali.
Czy ktoś może mi pomóc powiedzieć jak mniej wiecej to wszystko wygląda taka procedura badań po operacji? Zwariuje w tej niewiedzy...a wynik pewnie będzie w następnym tygodniu....